fbpx

Paweł Walczak

Czarny Copywriting: Jak zwiększyć sprzedaż dzięki metodzie czytania w myślach?

Czarny Copywriting: Jak zwiększyć sprzedaż dzięki metodzie czytania w myślach?

Klienci wchodzą na stronę/ofertę i nie kupują. To poważna zmora dzisiejszych biznesmenów.
Treści w internecie błyskawicznie przybywa, dlatego co raz ciężej się przebić.
Może to dziwne, ale jak zrozumiesz myślenie klienta, to konkurencja zacznie pracować dla Ciebie.

Typowy klient wchodzi, czyta i myśli sobie – to nie dla mnie, on nie rozumie moich potrzeb i… wychodzi.
A gdyby istniał łatwy sposób na zatrzymanie klienta i otworzenie go na wielkie zakupy?
Jak wyglądałaby Twoja sprzedaż, gdybyś mógł czytać w umyśle klienta?
Mało tego, gdybyś mógł odpowiadać na myśli klienta.

Jest taka zasada – jeśli potrafisz opisać problem (sytuację) klienta tak jak on ją widzi, to od razu stajesz się dla niego ekspertem.
Klient myśli – skoro zna moje problemy, to pewnie wie jak je rozwiązać. Biorę to!
Przyznasz, że to dość korzystne myślenie.

Jest taka dość perfidna sztuczka, która potrafi wpłynąć na klienta… ale jest dość trudna, więc zostawimy ją na inny temat.
Tutaj opiszę za to coś łatwego do zastosowania i zarazem dającego podobne efekty.
Chcesz to poznać i zacząć więcej sprzedawać?

By poznać problemy klientów nie musisz być jasnowidzem Jackowskim, ani detektywem Rutkowskim.
Chociaż, jeśli jesteś jednym z nich, to masz łatwiej.
A jeśli nie jesteś, to za chwilę uzyskasz moc, dzięki której zarobisz więcej i zmniejszysz ilość odrzuceń.

Główny efekt jaki mamy wywołać w umyśle klienta to – WOW! To jest to o co mi chodziło, biorę!
A konkurencja stanie się tylko tłem dla Twojej oferty.

Pierwsze co powinieneś zrobić, to stworzyć AVATARa klienta.
Wypisz wszystko co wiesz na temat swojego klienta w kategoriach:
– Kim on jest (np. gdzie mieszka, w jakim jest przedziale wiekowym, związku).
– Zainteresowań (np. jakie ma hobby, jak lubi spędzać czas).
– Bólu/problemów (czego się boi, co stoi mu na drodze do szczęścia, jakie ma obiekcje w kontekście Twojego produktu).
– Marzenia (np. kim klient chce być, co chce osiągnąć).

Pisz wszystko co przychodzi Ci do głowy, a gdy przestanie przychodzić, to myśl dalej.
Nie zadowalaj się pierwszymi odpowiedziami.
Później wybierz to co naprawdę jest istotne w kontekście Twojej oferty.

Gdy to zrobisz, otrzymasz profil swojego klienta.
Następnie napisz tekst, tak jakbyś kierował go do tego stworzonego klienta.
Cała reszta klientów, która jest spoza grupy docelowej od razu odrzuci Twoją ofertę.

– Jak to? Przecież ja chce sprzedawać wszystkim!

I to jest poważny błąd.
Nie da się zadowolić każdego.
Chcesz mieć wysoką sprzedaż i wartościowych klientów? Pogódź się z tym, że część osób odrzuci Twoją ofertę.
Ale to chyba dobrze? Przecież nie chcesz sprzedawać każdemu, tylko klientom z jakimi naprawdę chcesz pracować.
Już sama reklama powinna być napisana pod idealnego klienta, by cała reszta w nią nie klikała.

Gdy piszesz tekst, to w dodatku po każdym zdaniu zastanów się, co klient myśli po jego przeczytaniu.
I gdy to możliwe, to odpowiedz na tę myśl.

Przykład:
„Produkt X jest najlepszy”
Myśl klienta:
„Taa, akurat”
Więc dopisujesz:
„Wiem, że może w to nie wierzysz, ale 99% naszych klientów tak uważa, a poniżej możesz sprawdzić opinie o nas”

Nagle słowo „najlepszy” ma jakieś potwierdzenie.
Chociaż tak między nami, to unikaj używania słowa „najlepszy” – ono nie rozpala emocji.
Ale myślę, że widzisz jaka jest różnica między „zwykłym tekstem”, a perswazyjnym tekstem.
Te zwykłe teksty już nie działają na klientów, oni uodpornili się na nie.

Tylko soczyście perswazyjne teksty mają magnetyczna moc sprzedaży.
Gdy czytasz w myślach klienta i dostosowujesz się do niego, to klient staje się bezbronny.
Nie będzie się przecież opierał własnym myślom i pragnieniom, dlatego kupi od Ciebie.

A teraz Twoja kolej na czytanie w myślach klientów.
Pamiętaj poświęć na to czas, a szybko zobaczysz wzrost dochodów.
Ja tego za Ciebie nie zrobię, no chyba, że chcesz…

Wystarczy, że skontaktuje się ze mną:
Tel.: 516 969 052
Mail: pawelwalczaknlp@gmail.com

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *